Obfite opady śniegu, które nawiedziły nasz region w ubiegłym tygodniu, spowodowały spore szkody w lasach Podkarpacia. Według wstępnych szacunków na ziemi legły drzewa o masie 235 tysięcy metrów sześciennych. Mokry śnieg spowodował zniszczenia w uprawach leśnych i młodnikach na powierzchni ponad czterech tysięcy hektarów. Zniszczeniu uległo też 550 kilometrów ogrodzeń upraw leśnych.Największa pokrywa śniegu, ponad pół metra, notowana była w dolinie górnego Sanu, gdzie, z uwagi na zagrożenie ze strony spadających gałęzi, nadleśniczy Nadleśnictwa Stuposiany wprowadził zakaz wstępu do lasu. Na drogach zalegają też całe drzewa powalone ciężarem śniegu.
Zanotowano też szkody w infrastrukturze; spadające drzewa uszkodziły trzy budynki mieszkalne służby leśnej i budynek gospodarczy. Zniszczyły też wiele przewodów sieci elektrycznych i stację transformatorową.
- Do wielu powierzchni leśnych wciąż nie można dotrzeć, dlatego szczegółowe szacowanie szkód musimy przesunąć w czasie ? mówi Edward Balwierczak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - Najpoważniejsze i najbardziej pilne do naprawienia mogą okazać się szkody w ogrodzeniach upraw leśnych. Wejście zwierzyny na taki teren może spowodować trudne do odwrócenia skutki w młodych drzewostanach.
Szacowanie szkód powstałych w lasach na skutek ataku zimy potrwa jeszcze przez kilka dni. Do ich usuwania nadleśnictwa przystąpią, gdy tylko ustanie zagrożenie dla wykonujących prace w lesie.
Edward Marszałek
rzecznik RDLP w Krośnie
fot. arch. Nadl. Tuszyma







